Kalendarium

Październik 2017
P W Ś C P S N
« kwi    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  

1607083_746248825400153_514410428_nwww.tezerowy.tumblr.com

 

Podsumowanie 2013, idzie nowe (tezerowy.tumblr.com)

Pięć lat funkcjonowałem na blog.pl ale o tym już było. Podsumowanie 2013 roku będzie więc już na moim nowym blogu www.tezerowy.tumblr.com. Tym wpisem chcę jednak podziękować moim Czytelnikom za te kilka lat wspólnego pisania i czytania. Jednocześnie jest to już definitywnie mój ostatni wpis na tym portalu, który zepsuł się do reszty- nic nie działa tak, jak powinno. Więc niech przeniesienie bloga na nową platformę będzie przepowiednią nowych, lepszych rzeczy w Nowym 2014 Roku, również dla Was. Tego sobie a przede wszystkim Wam, Drodzy Czytelnicy życzę. Niech Najwyższy daje Wam swoją łaskę w obfitości. Szczęśliwego Nowego Roku!

EXODUS

Oficjalnie ogłaszam wielkie wyjście! Opuszczam platformę blog.pl, ponieważ nic na niej nie działa tak, jak powinno. Robię to z niemałym smutkiem, gdyż mój blog prowadziłem tu regularnie od 2008 roku. Czas na zmiany, przede wszystkim technologiczne. Nowy tezerowy blog znajduje się teraz na platformie Tumblr, pod adresem: www.tezerowy.tumblr.com. Bardzo serdecznie zapraszam Was do odwiedzania mojego nowego bloga, a na tym portalu do czytania archiwalnych wpisów. Enjoy!

Kilka słów inspiracji wokół idei I Am Second. Z racji tego, że blog.pl mocno kuleje, link możecie obejrzeć tutaj.

Bóg się nie zmienia, my powinniśmy

Biblia mówi, że Bóg jest niezmienny a Chrystus wczoraj, dziś i na wieki ten sam. My jednak idziemy dalej i uznajemy formy i zwyczaje za niezmienne. Ba, więcej! Kiedy ktoś próbuje je zmienić, wskazując nam, że coś działa lepiej i sprawniej, to niemal rzucamy go na stos jako heretyka uwłaczającego uświęconej tradycji. Otóż tradycja nie jest uświęcona i być nie może. Dlaczego? Bo tradycja to wymysł ludzki. Bóg nie przekazuje ludziom tradycji ale Ducha, który przekonuje o tym co dobre, a co nie. Duch zaś używa do tego celu Słowa Bożego, otwierając i objawiając odpowiednie myśli w swoim czasie. To moje zdanie, pytanie jakie kołacze mi się w głowie to: dlaczego tak jest?

Ludzie z natury dążą do wygody. Potrzeba ułatwienia sobie życia jest matką wynalazków i dobrze. Jeśli jednak mówimy o funkcjonowaniu Kościoła to nasza kreatywność i chęć zmian zostają na kościelnym parkingu. Dlaczego, znów pytam? Ponieważ zmiany zawsze niosą nieoczekiwane a tego się boimy. Latwiej nam dążyć do utrzymania statusu quo, bo jego już znamy, mamy utrwalone wzorce reakcji w odniesieniu do poznanych kwestii. Nowe wymagają od nas myślenia, zmiany zachowań i konieczności przystosowania się. Za tym idzie wysiłek, a tego, jak już wspomniałem, bardzo nie lubimy.

Co zatem zrobić? Przede wszystkim chcieć. Jak się zmusić? Chodzić z Bogiem. Przez znajomość i codzienną przyjaźń z żywym Bogiem nie osiądziemy. On będzie nas pchał, pokazując co i jak możemy zrobić lepiej. Uwaga! Niejednokrotnie nie otrzymamy jednak za to pochwał, splendoru, oklasków. To On odbierze chwałę. Jeśli więc motywują Ciebie słowa uznania od innych, tytuły i pozycja, to nie jest droga dla Ciebie. Jeśli jednak nie dbasz o to i jesteś w stanie poświęcić wygodę i chwilowy blask dla wiecznej nagrody i uznania w oczach Najwyższego, spróbuj. Zapytaj Boga jak Twoja służba i ogólnie, chrześcijańskie życie może być jeszcze bardziej podobająca się Jemu. Zobaczysz niesamowite Boże działanie, do którego możesz się przyłączyć, albo któremu możesz postawić opór. Wybór należy do Ciebie, bo Bóg jest dżentelmenem i nie narzuca nikomu swojej woli.

Training For Trainers

Jestem świeżo po konferencji T4T w Rumunii. Jestem pod niesamowitym wrażeniem tego, jak proste rzeczy i powrót do korzeni, w połączeniu z odpowiedzialnością za nasze otoczenie i miłością do zgubionych ludzi potrafią zdziałać cuda. Pytanie, które jest kluczowe brzmi: ilu ludzi dziś w Twoim mieście usłyszy Ewangelię? Drugie, podobne mu: ilu ludzi usłyszy ją od Ciebie? To konfrontuje ponieważ przywykliśmy do tego, że to pastorzy i ewangeliści przyprowadzają ludzi do Kościoła, nie my- zwykli wierzący. To błąd, który sprawia, że tak mało nas jest w Polsce.

Zamierzam coś z tym zrobić i poza osobistym zaangażowaniem moim planem jest przygotowanie bloga na temat prostego pomnażania Kościoła. Jeśli jesteś zainteresowany/a tym pomysłem, odwiedzaj ten blog regularnie. Na pewno będzie tu więcej informacji na ten temat.

Nowoczesny patriotyzm

Popełniłem nowy tekst nawiązujący do wydarzeń 11 listopada w Warszawie. Polecam respirator!

Tekst tutaj.

Nie ma to tamto, jeśli jesteś wierzący, jesteś również odpowiedzialny za ludzi wokół Ciebie. Nie tylko masz ich traktować, jak Chrytusa czyli w razie potrzeby pomóc, nakarmić, napoić i wyleczyć ale przede wszystkim zapoznać z Nim tych, którzy jeszcze Go nie poznali. E3 Partners zrobiło fajny filmik, którego hasłem przewodnim jest to, że nie spoczniemy dopóki cały świat nie usłyszy Ewangelii. Enjoy!

Dlaczego nie piję kawy rozpuszczalnej

„Bo to syf”- mógłbym po prostu odpowiedzieć na pytanie postawione w tytule postu. Byłoby to stwierdzenie prawdziwe ale nie wyczerpujące tematu. Większość z Was pewnie pije „rozpuszczałkę”, więc w sobotni wieczór pozwolę sobie nie poruszać kolejnych egzystencjalnych tematów ale napiszę o tym, co bardzo praktyczne. Jestem fanem kawy. Ok, mało powiedziane, jestem raczej fanatykiem kawy. Dwa napoje kocham i mógłbym je pić codziennie. Jednym z nich jest kawa, drugim- piwo (tak, tak, linczujcie). Dziś jednak o kawie, tej dobrej. Mianowicie kawa rozpuszczalna nie jest kawą. Jest namiastką i masówką, która ma za zadanie zrobić wrażenie, że pijecie dobry trunek. Liofilizaty czyli większość kaw rozpuszczalnych to po prostu napary kawy „prawdziwej”, zamrożone a potem odsączone z wody tak, że zostaje sam proszek. Podobnie przygotowuje się zupki chińskie. Taka kawa jest potem łatwa w przygotowaniu ale nie ma żadnych walorów smakowych, nie mówiąc już o doskonałych wartościach kawy „prawdziwej”. Wystarczy zrobić prostu test. Wypij dwa razy więcej kawy, niż normalnie. Jednego dnia zrób to z kawą rozpuszczalną, drugiego z mieloną. Gwarantuję Ci, że przy rozpuszczalnej poczujesz wszystkie negatywne objawy picia kawy- drżenie rąk, niestrawność, „drugi stopień świadomości”, jak ja to nazywam. Przy piciu nawet dużych ilości dobrej, mielonej kawy nie ma szans na takie akcje. Nie karm się zatem syfem ale żyj zdrowo. Kawa, jak dowiedziono reguluje ciśnienie tętnicze, zapobiega starzeniu, stymuluje przemianę materii czyli wspomaga spalanie tłuszczu i zapobiega chorobom krążenia i serca. Tylko ta dobra, nie rozpuszczalna.

żałoba narodowa

Nie jestem zwolennikiem rozpamiętywania tragedii i martyrologicznych kart naszej historii. Oczywiście naród polski takich kart ma wiele a my sami z upodobaniem świętujemy kolejne rocznice pogromów i śmierci znanych ludzi. Nie o tym jednak chciałem napisać. Chciałbym dziś czepić się zjawiska tzw. żałoby narodowej. Prezydent RP ma moc ogłosić taki dzień, w którym zaleca się, bądź nawet nakazuje pod groźbą grzywny odwołać bądź przesunąć wszelkie imprezy kulturalne. W imię czego? Jakie są kryteria uznania czyjegoś odejścia jako żałoby narodowej? Otóż takowych nie ma. Kryteria są uznaniowe. Piszę o tym wspominając wielkiego człowieka, męża stanu- Tadeusza Mazowieckiego. Bez poddawania w wątpliwość jego zasług dla wolnej Polski, z pochylonym czołem dla jego dokonań, pytam jednak krytycznie: Panie Prezydencie, czy śmierć tego męża stanu ważniejsza jest od innych, które nastąpiły i jeszcze nastąpią? Dlaczego życie kulturalne naszego kraju ma być sterowane odgórnie i centralnie, jak za dawnych niechlubnych czasów? Stwórca obdarzył nas emocjami, lecz także intelektem. Myślę, że w 9 na 10 przypadków powinniśmy jednak kierować się tym drugim, zamiast pierwszym.