Kalendarium

Listopad 2013
P W Ś C P S N
« paź   gru »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Dlaczego nie piję kawy rozpuszczalnej

„Bo to syf”- mógłbym po prostu odpowiedzieć na pytanie postawione w tytule postu. Byłoby to stwierdzenie prawdziwe ale nie wyczerpujące tematu. Większość z Was pewnie pije „rozpuszczałkę”, więc w sobotni wieczór pozwolę sobie nie poruszać kolejnych egzystencjalnych tematów ale napiszę o tym, co bardzo praktyczne. Jestem fanem kawy. Ok, mało powiedziane, jestem raczej fanatykiem kawy. Dwa napoje kocham i mógłbym je pić codziennie. Jednym z nich jest kawa, drugim- piwo (tak, tak, linczujcie). Dziś jednak o kawie, tej dobrej. Mianowicie kawa rozpuszczalna nie jest kawą. Jest namiastką i masówką, która ma za zadanie zrobić wrażenie, że pijecie dobry trunek. Liofilizaty czyli większość kaw rozpuszczalnych to po prostu napary kawy „prawdziwej”, zamrożone a potem odsączone z wody tak, że zostaje sam proszek. Podobnie przygotowuje się zupki chińskie. Taka kawa jest potem łatwa w przygotowaniu ale nie ma żadnych walorów smakowych, nie mówiąc już o doskonałych wartościach kawy „prawdziwej”. Wystarczy zrobić prostu test. Wypij dwa razy więcej kawy, niż normalnie. Jednego dnia zrób to z kawą rozpuszczalną, drugiego z mieloną. Gwarantuję Ci, że przy rozpuszczalnej poczujesz wszystkie negatywne objawy picia kawy- drżenie rąk, niestrawność, „drugi stopień świadomości”, jak ja to nazywam. Przy piciu nawet dużych ilości dobrej, mielonej kawy nie ma szans na takie akcje. Nie karm się zatem syfem ale żyj zdrowo. Kawa, jak dowiedziono reguluje ciśnienie tętnicze, zapobiega starzeniu, stymuluje przemianę materii czyli wspomaga spalanie tłuszczu i zapobiega chorobom krążenia i serca. Tylko ta dobra, nie rozpuszczalna.

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>